CLICK HERE FOR FREE BLOGGER TEMPLATES, LINK BUTTONS AND MORE! »

23 listopada 2016

Uwielbienie

Jakiś czas temu byłam na uwielbieniu w kościele anglikańskim. Zbiór kilku osób, które szukają Boga, lubią sobie pośpiewać piosenki, wyżyć się muzycznie czy głosowo i które lubią miłe przeżycia mające poświadczać Jego obecność.
Prowadzący poprosił mnie, żebym pokazała polskie uwielbienie (jak on to określił). Wiedziałam, że nie o sposoby chodzi i że sama nie jestem w stanie im tego wytłumaczyć. Zwróciłam się więc do Taty z prośbą aby sam objawił różnicę między duchem a duszą… a potem… zapomniałam o nich wszystkich i skupiłam się na Nim😉 A kiedy „wróciłam” i otworzyłam oczy (zamykam je kiedy okoliczności mnie przerastają by skupić się na Tacie zamiast na tym, czego nie jestem w stanie😉 ), ludzie byli wstrząśnięci Jego Obecnością, „czapa” religijna zniknęła i można było oddychać pełną piersią🙂. Szukający znaleźli, niedowidzący zobaczyli, ci, którzy przyszli poużywać uwielbienia cofnęli się i zamknęli buzie, ci którzy wołali o przejście dla tych ludzi, otrzymali swoją nagrodę🙂. Nie wiem co będzie następnym razem ale to już nie do mnie należy – oni sami muszą chcieć więcej🙂

12 października 2016

Życzenia...

Urodziny pewnej osoby skłoniły mnie do następujących przemyśleń i napisania życzeń:

Urodziny to okazja do składania życzeń. Ale czego życzyć człowiekowi, który uważa siebie za chrześcijanina?

Zdrowia? Niezły pomysł, bo lepiej umrzeć zdrowym niż chorym… Jak mówi Dobra Księga: “grzesznik niech wpadnie w ręce lekarza” ;)
Pomyślności?  No nie wiem. Wiele z rzeczy które robimy, z Bogiem nie mają nic wspólnego, więc chyba lepiej, żeby pomyślność trzymała się od nas z daleka… ;)
Szczęścia? To jeszcze gorzej, bo Biblia nazywa szczęście bożkiem ( Iz 65:11 bw "Lecz was, którzy opuściliście Pana, zapomnieliście o mojej świętej górze, którzy bóstwu szczęścia zastawiacie stół, a bogini losu podajecie kielichy pełne przyprawionego wina,”). 
Więc może najlepiej byłoby życzyć, aby modlitwa: “Ojcze nasz” była opisem naszego życia??

Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje, (10) przyjdź Królestwo twoje, bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi. (11) Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj, (12) i odpuść nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom; (13) i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego; albowiem twoje jest Królestwo i moc, i chwała na wieki wieków. Amen. 

(9) Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje! (10) Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie. (11) Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; (12) i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; (13) i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!

Tak więc życzę ci:
 abyś wiedział nie tylko głową ale i sercem, że jesteś synem Boga który mieszka w niebie;
 aby uwielbianie Jego Imienia było pasją twojego serca;
 abyś wypełnił nakaz Jezusa: “szukajcie wpierw Królestwa Bożego” i aby wszystko inne wtedy było ci dane;
 aby wypełnienie woli Boga było ważniejsze niż wypełnianie woli ludzi czy własnej duszy…;
 abyś nie troszczył się o to, co będziesz jadł ale abyś zaufał Jego dobroci, która troszczy się o lilie i o ptaki, więc o wiele bardziej o własnego syna;
 aby twoje serce i dusza były tak Mu poddane, aby mógł dotykać każdej ciemności i usuwać ją i aby inni mogli od ciebie doznać tego samego zrozumienia i łaski jaką Bóg ma dla ciebie;

 abyś unikał tego co się Jemu nie podoba i aby On dał ci w tym zwycięstwo…

18 czerwca 2016

WOW! Amazing New Hebrew Worship with English Subtitles Music Video from ...

Dopiero kiedy patrzyłam na ten teledysk i myślałam o tym, że on jest nie do strawienia przez wierzących Izraelitów, dotarło do mnie, że Jezus dla kobiet zrobił więcej, niż dla mężczyzn... 

Religia ("chrześcijańska") spycha kobiety do getta i koniec końców wyznacza miejsce dla nich, które niczym nie różni się od starotestamentowego, tego pod przekleństwem: jesteś córką Ewy, zwodzicie mężczyzn, zasłona na głowę, miejsce z tyłu, milcz, bądź poddana swemu panu - i nie jest nim Jezus...


Jestem głęboko poruszona...


Maleo ti...


29 lutego 2016

Ukryte życie proroczego głosu

Patricia Bootsma

Z piórem i dziennikiem w ręce poprosiłam któregoś dnia Pana, aby do mnie mówił i słowa zaczęły płynąć. Ojciec mówił do mnie: „Wielu chce wspaniałego proroczego głosu, chce powołania, namaszczenia i mocy bez rozwiniętego życia wewnętrznego. Tak się nie stanie. Wszyscy moi wielcy mężowie i niewiasty, którzy dobrze wykonali swój bieg, wykonali go wkorzenieni we Mnie, ucząc się tajemnicy polegania na mnie, rozwijając głębokie  życie modlitewne.”
Gdy te słowa padły, zdałam sobie sprawę z tego, jak bardzo pragnę słyszeć głos Boży i zostać agentem Jego błogosławieństwa, lecz moje życie tak daleko odstawało od Jego standardów. Byłam zdecydowana na przełom. Nic nie wiedziałam o tym, że właśnie zaczynałam cudowną podróż.

Owoce, które przynosimy przez proroczą posługę oraz inne aspekty  życia stają się naturalnymi produktami ubocznymi naszego trwania i ukorzenienia w bogatej glebie Jego miłości.

Pierwszy List do Koryntian 14:1 mówi, że mamy usilnie starać się o dary duchowe, a w szczególności o dar prorokowania i dalej mówi, że wszyscy mogą prorokować. Proroctwo jest darem, który wszyscy możemy otrzymać i rozwijać.
Gdy już mamy przekonanie o wartości proroctwa w życiu osobistym i kościoła, to następnym pytaniem powinno być: „w jaki sposób możemy dążyć do tego daru?” Wierzę, że uchwycenie i rozwijanie proroczego życia, jest uchwyceniem Tego, którego świadectwem jest duch proroczy (Obj. 19.10) i kultywowaniem ukrytego życia w Nim.
Jak drzewo….
Gdy zaczynałam swoją podróż, często widziałam oczyma umysłu silne wysokie drzewo dające cień i przynoszące owoce dzięki zdrowym gałęziom. Pod ziemią miało solidny system korzeniowy. Zaczęłam studiować sprawę drzew w encyklopedii i w Biblii – jakże wspaniała analogia do chrześcijańskiego życia! Jak korzenie ukryte są pod powierzchnią ziemi, niewidoczne, a jednak mające życiowe funkcje, tak też nasze ukryte życie z Jezusem jest fundamentalne dla naszej drogi w Panu. Korzenie zakotwiczają drzewo i ochraniają przed wiatrami.  Korzenie służą również jako kanały przez które woda i życiodajne związki z dostarczane są z gleby. Owoce, które przynosimy przez proroczą posługę oraz inne aspekty  życia stają się naturalnymi produktami ubocznymi naszego trwania i ukorzenienia w bogatej glebie Jego miłości. Nasza intymność z Jezusem, zdolność do przyjmowania afirmacji, aprobaty i wychowania od naszego Ojca, umiejętność uchwycenia się słodkiej obecności Ducha Świętego, gdy nikogo nie ma wokół bezpośrednio wpływa na naszą zdolność słyszenia Jego głosu i wypowiadania Jego słów.
Posłanie Pańskie, które wypowiada poprzez to poruszenie Ducha, dotyczy Ojcowskiej miłości, uzdrowienia serc oraz wagi zanurzania się w Nim, dostarczyło pożywnej gleby do rozbudzenie proroczych darów. Zanim zostałam dotknięta przez to przebudzenie, wiedziałam trochę na temat Jego uzdrawiającej miłości i umiałam rozróżniać Jego głos. Niemniej jednak po moim pierwszym spotkaniu z odnowieniem 21 stycznie 1994 roku miała miejsce cała seria zmian. Moja wiara zaczęła wznosić się wysoko w pojęciu tego, co Pan może zrobić we mnie i przeze mnie. Głębokie przekonanie o Jego miłości utrwaliło się we mnie, uzdrawiając serce i pobudzając pasję dla Niego. To właśnie wtedy zaczęło pojawiać się prorocze obdarowanie.
Głęboka, wewnętrzna świadomość tego, jak bardzo Ojciec nas kocha, wypełnia nasze potrzeby afirmacji i chwały (J 5,44). Poznanie miłości jaką żywi do nas nasz Niebiański Ojciec daje duszy pokój. To z kolei umożliwia przekazywanie proroctwa, które jest ugruntowane na miłości i nie brzmi jak „cymbał lub miedź dźwięcząca.” Mamy Ojca, który jest bardzo komunikatywny i ma nam wiele do powiedzenia, jeśli tylko pozwolimy Mu mówić przez nas. Prorokując, po prostu zajmujemy się sprawami Ojca.
Honor przemawiania w imieniu Króla  bierze się zarówno z przekazywania Jego słowa, z intymnego poznania Go, jak również z umiejętności okazywania Jego serca. Gdy Bóg uzdrawiał moje serce z przeszłych zranień, dawało mi to możliwość jaśniejszego wypowiadania się, które nie było filtrowane przez zranienia i zgorzknienie. Gdy przyjmowałam Bożą miłość, bariery ochronne wokół mego serca zaczęły padać. Świadomość tego, że mam pełną akceptację Ojca uwalniała mnie, gdy występowałam do przodu i ryzykowałam otwarcie się na słowa Ducha Świętego, od strachu przed ludźmi, upadku i odrzuceniem.
Jak rozwijać ukryte życie w sobie?
Pomimo że sporadycznie, od czasu do czasu zanurzałam się w obecności Ojca, to dopiero w ciągu ostatnich kilku lat zdałam sobie sprawę z tego, jak bardzo nasiąkanie Jego obecnością jest cenne. Dla ludzi aktywnych, takich jak ja, włączenie płyty CD z namaszczonym uwielbieniem i leżenie na podłodze przez godzinę, gdy Ojciec usługuje Swoją miłością, może być trudne. Odkryłam jednak, że korzyści płynące z tego o wiele przekraczają inwestycję w działanie. Teraz nie jestem sobie w stanie wyobrazić wyjście z domu bez tego zanurzenia każdego dnia. Jestem przyciągana przez boski magnes do intymnej społeczności. Czas spędzony w obecności Bożej zaostrzył moje zmysły na Ducha Świętego oraz wzmocnił proroczy dar i pomnożył pasję dla Jezusa.
Kultywowanie proroczego życia wymaga również kultywowania ukrytego życia w Słowie. Znajomość Słowa umożliwia nam poznanie charakteru Boga, wpływa na sposób w jaki mówimy oraz odkrywa cechy jaki Pan ustanowił dla służby proroczej. Możemy osądzać proroctwo na podstawie standardów Słowa, wiedząc, że możemy odrzucić każde otrzymane słowo, które nie zgadza się z Jego Słowem i owocami miłości, radości pokoju, cierpliwości, dobroci, wierności łagodności oraz samokontroli.  Ponieważ uwielbienie wycisza naszego ducha i wprowadza nas do obecności Pańskiej, gdzie słuchanie przychodzi znacznie łatwiej, idzie ono w parze ze służbą proroczą. Gdy do Eliasza przyszli królowie prosząc o słowo od Pana, ten posłał po grającego na harfie, aby pobudził w nim dar proroczy. Grupa proroków zeszła z gór wraz z grupą grających na harfach, tamburynach, fletach lirach i harfach przed nimi (1 Sam 10.5).
Dla ludzi proroczych ważne jest również kultywowanie wstawiennictwa ponieważ większość tego, co otrzymujemy nie jest przeznaczone do dzielenia się; ma być odbite z powrotem w stronę nieba jako modlitwa wstawiennicza. Gdy dostrzegamy coś negatywnego jeśli chodzi o jakąś osobę, kościół, miasto, czy państwo, prawdopodobnie Ojciec pokazuje nam to, aby pozytywnie modlić się i ogłaszać Jego serce w ten sprawie. Chcemy widzieć i przekazywać słownie to, co Bóg robi, a nie to, co planuje zły.
Jak ćwiczyć dar? 
Odkryłam, że wzrost w służbie prorockiej jest równoznaczny z ćwiczeniem daru proroctwa. Kulturysta, z potężną masą mięsni, nie zaczyna swej drogi z większą ilością mięśni niż przeciętny obywatel. Raczej regularnie i konsekwentnie ćwiczy to, co otrzymał. Ćwiczenie w słuchaniu Jego głosu zaczyna się w komorze modlitwy, gdy codziennie nasłuchujemy jego głosu i zapisujemy to, co usłyszeliśmy. Buduje się jeśli uznajemy nasze sny, oczekujemy wizji,, postrzegamy otrzymane wrażenia, honorujemy cichy, wewnętrzny głos, który zdaje się brzmieć podobnie jak nasz własny głos i zwracamy uwagę na naturalne wydarzenia, które są cieniami nadnaturalności.
Kiedyś, gdy wraz z mężem odczuwaliśmy, że musimy wzmóc nasze modlitewne i wstawiennicze życie, wyszliśmy przed nasz podmiejski dom i zobaczyliśmy modliszkę z małymi rączkami podniesionymi do góry jakby w modlitwie. Przez trzy tygodnie widywaliśmy tą samą modliszkę i był to dla nas boski sygnał, aby rzeczywiście głębiej wejść w modlitwę.
Ćwiczenie proroctwa zaczyna się, gdy zaczynamy dawać proroczą zachętę naszym bliskim w rodzinie, grupie domowej czy kościele (jeśli jest zgoda na to). Ci , którzy jeszcze nie są chrześcijanami, których spotykamy w centrach handlowych czy ulicach również są dobrym „materiałem” do przekazywania proroczej zachęty. Pierwszy List do Koryntian w 14 mówi, że proroctwo jest ku „zbudowaniu, zachęceniu i pocieszeniu.” Gdybyśmy przypadkiem nie zauważyli, to nasze kościoły i sąsiedztwa są pełne ludzi, którzy  mogą   skorzystać z zachęty, zbudowania i pocieszenia.
Kultywowanie proroczego życia oznacza rozwijanie ukrytego życia w Panu. On jest nagrodą za którą wewnętrznie tęsknimy. W miarę jak coraz bardziej rozkochiwałam się w Jezusie i byłam coraz bardziej przyciągana do większej intymności, zdawałam sobie sprawę z tego, że moje ukryte życie z Nim jest zarówno punktem początkowym jak i miejscem przeznaczenia mojej podróży w poznawaniu i wypowiadaniu głosu Bożego.

31 grudnia 2015

Cytat... Znać Jezusa...

"Znam wielu takich, którzy posługują się imieniem Jezus, a nie są wolni. Tak naprawdę niektórzy z nich są najbardziej zniewolonymi ludźmi jakich znam. Myślę, że każdy przypadek jest inny. Jest jednak wielu takich, którzy znają Jego imię, ale nie znają Jego samego. Zamiast przychodzić bliżej do Pana, oglądać Go takim, jakim jest, doświadczać przemiany, starają się upodobnić go do siebie samych.
Znać imię Jezus, to coś więcej niż tylko umieć je wypowiedzieć czy napisać. To poznać Kim On jest naprawdę. Stąd właśnie wywodzi się prawdziwa wiara." 
                                                                                                    Rick Joyner "Powołanie"