Dz 5:13 Zaś (z) pozostałych nikt (nie) odważał się łączyć się (z) nimi, ale wywyższał ich lud.
Dz 5:14 Coraz bardziej zaś przyłączały się* wierząc (do) Pana mnogości mężów i kobiet, [* W świetle wiersza 5.13 chyba nie o stawaniu się chrześcijanami, lecz o przychodzeniu do owej grupy chrześcijan celem słuchania ich nauki lub ze względu na dziejące się cuda.]
- w tamtym czasie niewierzący nie mieli odwagi mieszać się z wierzącymi jak ma to miejsce dziś, ponieważ bali się że zostaną rozpoznani i poniosą konsekwencje...
Sytuacja z Annaszem i Safirą to sprawiła oraz szczere nawrócenia... z czasem niestety, zaczęło się to zmieniać - im więcej ludzkich "udogodnień" ("...wykopali cysterny a mnie, źródło porzucili"...), tym mniej polegania na Duchu Świętym...
Zaufanie Bogu to w ogóle olbrzymi temat. Niezwykle trudny. Dzielący ludzi. Konfrontujący w nas wszystko co ziemskie, ludzkie, światowe, duszewne (jakkolwiek by to nazwać...).
Warto by się mu przyjrzeć z bliska...
27 lipca 2013
10 lipca 2013
Usprawiedliwienie
Z usprawiedliwieniem mamy sporo kłopotów, trochę jak z pytaniem: co było pierwsze, kura czy jajko... O dziwo, odpowiedź wcale nie jest taka trudna: Bóg stworzył najpierw kurę, gotowe, stworzenie, doskonałe do znoszenia jajek. Bardzo podobnie jest z wiarą: wiara jest gotowym, doskonałym darem Boga do wykonywania jego dzieł (uczynków), wcześniej przez Niego przygotowanych:
Efz 2:8 Bo łaską jesteście zbawieni z powodu wiary; i to nie z was, Boga (ten) dar;
Efz 2:9 nie z dzieł, aby nie ktoś zacząłby się chełpić.
Efz 2:10 Jego bowiem jesteśmy czynem, stworzeni w Pomazańcu Jezusie dla dzieł dobrych, które* wcześniej przygotował Bóg, aby w nich postępowalibyśmy**. [* Forma oryginału na zasadzie asymilacji dostosowana do poprzedzającego rzeczownika, a nie do wymogów rządu orzeczenia "wcześniej przygotował".] [** Jest to metaforyczne określenie życia ludzkiego.]
Nagranie znalazłam na blogu Mariusza Jurgi
2 lipca 2013
KIM JEST dla Ciebie Jezus...
Przez dziesięciolecia marzyłam o tym, aby spotkać osobę, która opowie mi o tym, KIM JEST dla niej Jezus. Kiedy prosiłam znajomych, lub przygodnie spotkanych wierzących o to, patrzyli na mnie jakbym urwała się z choinki - no przecież to proste: Panem, zbawicielem, królem... niektórzy dodawali jeszcze przyjaciela...
Zapomniałam o swoim marzeniu aż usłyszałam to:
Film znalazłam na blogu Mariusza Jurgi
Zapomniałam o swoim marzeniu aż usłyszałam to:
Film znalazłam na blogu Mariusza Jurgi
26 czerwca 2013
11 czerwca 2013
Biblijnie rzecz biorąc... Proroczo rzecz biorąc... Wiem, Komu zawierzyłam...
Jan 11:1 Był pewien chory, Łazarz z Betanii, z miejscowości Marii i jej siostry Marty…
Miał przyjaciela imieniem Jezus, który był znany szerzej jako prorok i uzdrowiciel. Przyjaźń zobowiązuje. Jeśli bliźni ma zainteresować człowiekiem w potrzebie, to o ileż bardziej przyjaciel???
A tu zonk: ten, na którego Łazarz liczył, nawet się nie ruszył… Tak na marginesie – ilu z nas zachwyciłby fakt, iż nasz namaszczony przyjaciel cieszy się, że umrzemy, bo to pozwoli objawić się chwale Bożej??
Co czuł Łazarz, zjadany przez chorobę, nie mogąc doczekać się na przyjaciela? Tego pewnie dowiemy się w niebie od samego zainteresowanego ;)
Co my czujemy, gdy nasz Ojciec, Pan, Król, Zbawiciel i Przyjaciel zawodzi? Modlimy się i nie ma reakcji… nie biegnie nam na pomoc. I kiedy wykluczymy już własną niewiarę i niewiarę jego uczniów a naszych współtowarzyszy i zostaje nam jedynie to, co jest między nami a Nim, warto pamiętać, że PRZED, nie możemy zobaczyć i zrozumieć tego, co zobaczymy i zrozumiemy PO…
On DOTRZYMA zobowiązania, jakie nałożył na siebie przez przyjaźń nawet, jeśli będzie musiał przyjść cztery dni „za późno”…
Miał przyjaciela imieniem Jezus, który był znany szerzej jako prorok i uzdrowiciel. Przyjaźń zobowiązuje. Jeśli bliźni ma zainteresować człowiekiem w potrzebie, to o ileż bardziej przyjaciel???
A tu zonk: ten, na którego Łazarz liczył, nawet się nie ruszył… Tak na marginesie – ilu z nas zachwyciłby fakt, iż nasz namaszczony przyjaciel cieszy się, że umrzemy, bo to pozwoli objawić się chwale Bożej??
Co czuł Łazarz, zjadany przez chorobę, nie mogąc doczekać się na przyjaciela? Tego pewnie dowiemy się w niebie od samego zainteresowanego ;)
Co my czujemy, gdy nasz Ojciec, Pan, Król, Zbawiciel i Przyjaciel zawodzi? Modlimy się i nie ma reakcji… nie biegnie nam na pomoc. I kiedy wykluczymy już własną niewiarę i niewiarę jego uczniów a naszych współtowarzyszy i zostaje nam jedynie to, co jest między nami a Nim, warto pamiętać, że PRZED, nie możemy zobaczyć i zrozumieć tego, co zobaczymy i zrozumiemy PO…
On DOTRZYMA zobowiązania, jakie nałożył na siebie przez przyjaźń nawet, jeśli będzie musiał przyjść cztery dni „za późno”…
Ufam Ci Jezu... nawet, jeżeli właśnie rozkładam się w grobie...
Bo moje serce Panie należy do Ciebie...
Eze 37:11 I rzekł do mnie: "Synu człowieczy, kości te to cały dom Izraela. Oto mówią oni: Wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas.
Eze 37:12 Dlatego prorokuj i mów do nich: Tak mówi Jahwe Pan: Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój, i wiodę was do kraju Izraela,
Eze 37:13 i poznacie, że Ja jestem Jahwe, gdy wasze groby otworzę i z grobów was wydobędę, ludu mój.
Eze 37:14 Udzielę wam mego ducha po to, byście ożyli, i powiodę was do kraju waszego, i poznacie, że Ja, Jahwe, to powiedziałem i wykonam" - wyrocznia Jahwe Pana.
8 czerwca 2013
21 maja 2013
Biblijnie rzecz biorąc... Inside...
Mar 13:1 I (gdy wychodził) on ze świątyni, mówi mu jeden (z) uczniów jego: Nauczycielu, spójrz jakie kamienie i jakie budowle.
- czyż nie jest zadziwiające, że potężny El Elion (Bóg Bogów lub Bóg Nad Bogami) nie chciał olbrzymiej kamiennej budowli (co prawda ciężko było by ją tachać po pustyni ;)), ale namiot ze skór i tkanin(zupełnie jakby był Beduinem ;))?
Bóg nas zna i wie, że my kochamy się w tym, co błyszczy, co jest BIG, MAX, GRAND, HYPER… „Ach, spójrz CO ZA kamienie…”
Król Dawid, który „jedną nogą’ żył w rzeczywistości Nowego Testamentu, tym razem nie pojął i absurdalnie, zwiodła go jego miłość do Boga:
1Kn 17:1 Gdy Dawid zamieszkał już w swoim pałacu, rzekł do proroka Natana: Oto ja mieszkam w pałacu cedrowym. Arka zaś Przymierza Jahwe [spoczywa nadal] pod Namiotem.
1Kn 17:2 I odrzekł Natan Dawidowi: Uczyń, cokolwiek zamierzasz, albowiem Bóg jest z tobą.
Ale Bóg miał co innego na oku niż Dawid. Inne mieszkanie jest w Jego sercu. Nie robią na Nim wrażenia nasze budynki, złocenia, nagłośnienie, drogie instrumentarium, haftowane ornaty, lasery i pięcioletnie plany zbawienia miasta:
1Kn 17:3 Ale jeszcze tej nocy przemówił Bóg do Natana następującymi słowy:
1Kn 17:4 Idź i powiedz słudze mojemu Dawidowi: To mówi Jahwe: Nie ty wzniesiesz mi Dom na mieszkanie!
1Kn 17:5 Nigdy bowiem nie mieszkałem w domu od czasu, kiedy wyprowadziłem Izraela, aż po dzień dzisiejszy, ale przechodziłem od namiotu do namiotu i od przybytku [do przybytku].
1Kn 17:6 Przez cały czas, kiedy chodziłem z całym Izraelem, ani jednym słowem nie zwróciłem się do któregokolwiek z Sędziów, którym poleciłem paść mój lud mówiąc: Czemu nie zbudowaliście mi Domu cedrowego?
1Kn 17:7 A teraz tak powiesz słudze memu Dawidowi: Tak mówi Jahwe Zastępów: Ja ciebie wziąłem z pastwiska od owiec, abyś był wodzem nad ludem moim izraelskim.
1Kn 17:8 I byłem z tobą we wszystkich twoich przedsięwzięciach i wytraciłem przed tobą wszystkich nieprzyjaciół twoich. Okryję cię sławą, podobną sławie największych tego świata.
1Kn 17:9 Wybrałem miejsce dla ludu mego izraelskiego, wszczepiłem go i będzie mieszkał na swym miejscu; i nie będzie więcej wyrzucony, a ludzie źli nie będą go prześladować jak dawniej.
1Kn 17:10 Od czasu, gdy ustanowiłem Sędziów nad ludem moim izraelskim i kiedy poniżyłem wszystkich nieprzyjaciół twoich, oznajmiłem ci, że Jahwe zbuduje ci dom.
I nie Salomona Bóg miał na myśli a Jezusa:
1Kn 17:11 A kiedy się wypełnią dni twoje i będziesz przyłączony do swych ojców, wzbudzę po tobie potomstwo, jednego spośród twoich synów, i utrwalę jego panowanie.
1Kn 17:12 On to zbuduje mi Dom, a Ja utwierdzę jego stolicę na wieki.
1Kn 17:13 Ja będę mu ojcem, a on będzie mi synem i łaski mojej nie cofnę od niego, jak ją cofnąłem od tego, który był przed tobą.
1Kn 17:14 I ustanowię go w Domu moim i w królestwie moim aż na wieki, i aż na wieki utwierdzę tron jego.
1Kn 17:15 Zgodnie z tymi wszystkimi słowami i całym tym widzeniem mówił Natan z Dawidem.
Walka o Boży zamysł wciąż trwa. On rozpoczyna pięćdziesiątnicę, my budujemy enklawę (kościół jerozolimski), Bóg to rozbija przy pomocy prześladowań, my idziemy na cały świat i… zaczynamy od nowa. Bóg rozpoczyna przebudzenie, my nakładamy temu ramy i wędzidła i ozdabiamy jak Dawid wedle naszej miłości i o dziwo małości. I tak od 2 tysięcy lat...
Dap 17:24 Bóg, (Ten) (który uczynił) świat i wszystkie, (te) w nim, Ten nieba i ziemi będący Panem, nie w ręką uczynionych przybytkach zamieszkuje
Dap 17:25 ani (nie) przez ręce ludzkie jest obsługiwany (jako) dodatkowo potrzebujący czegoś, sam dający* wszystkim życie i dech, i wszystko**. [* Sens: ,,bo sam daje".][** W oryginale liczba mnoga.]
Dap 17:26 Uczynił także, (by) z jednego* cały lud ludzi zamieszkiwać** na całym obliczu ziemi, ustaliwszy nakazane pory i ustanowione granice zamieszkiwania ich: [* Z domyślnym: człowieka.] [** W oryginale oznacza zamierzony skutek.]
Dap 17:27 (by) szukać Boga, oby mianowicie oczywiście wymacali* Go i znaleźli, i oczywiście nie daleko od jednego każdego** (z) nas będącego. [* W oryginale wyrażający życzenie, "wymacali" - o namacalnym, fizycznym dotknięciu, co według myśli natchnionego Autora, jest możliwe dzięki stworzonym przez Boga rzeczom.] [** Składniej: "od każdego jednego".]
Dap 17:28 W nim bowiem żyjemy i poruszamy się, i jesteśmy, jak i niektórzy (z tych) u was twórców powiedzieli: «Tego bowiem i rodem jesteśmy».
Dap 17:29 Rodem więc będąc Boga, nie powinniśmy sądzić, (że) złotu lub srebru, lub kamieniowi, rzeźbie rzemiosła i wymysłu człowieka, Boskie być podobne*.[* Składniej: "Boskie jest podobne". "Boskie" - sens: to, co Boskie. Możliwe: "Bóstwo".]
Dap 17:30 (ponad)* więc czasami niewiedzy (spojrzawszy)**, Bóg teraz nakazuje ludziom, (by) wszyscy wszędzie zmieniać myślenie***,[* "ponad" wzięte jest ze słowa "spojrzawszy" w oryginale greckim.] [** Ściśle: "ponad spojrzawszy".][*** Składniej: "by wszyscy (...) zmieniali myślenie". W N.T. jest to termin techniczny: "nawracać się".]
Dap 17:31 ponieważ postawił dzień, w którym ma sądzić zamieszkiwaną (ziemię) w sprawiedliwości w Mężu*, którego ustalił, porękę podawszy wszystkim, podniósłszy Go z martwych**." [* "w sprawiedliwości w Mężu" - być może: "sprawiedliwością poprzez Męża". "Mężu" - o Chrystusie, Synu Bożym.] [** "podniósłszy Go z martwych" - o wskrzeszeniu Chrystusa przez Boga Ojca.]
A Jezus wciąż cierpliwie powtarza do następnych pokoleń, do swojej oblubienicy:
Jan 4:21 Mówi jej Jezus: Wierz mi, kobieto. ze przychodzi godzina, gdy ani na górze tej, ani w Jerozolimie kłaniać się będziecie* Ojcu. [* Oddawać cześć Bogu.]
Jan 4:23 Ale przychodzi godzina, i teraz jest, gdy prawdziwi kłaniający się* kłaniać się będą* Ojcu w duchu i prawdzie. I bowiem Ojciec takich szuka kłaniających się* mu. [* Oddawać cześć Bogu.]
Jan 4:24 Duchem Bóg, i kłaniający(m) się* mu, w duchu i prawdzie trzeba kłaniać się*.[* Oddawać cześć Bogu.]
Luk 17:20 Zapytany zaś przez faryzeuszów, kiedy przychodzi królestwo Boga, odpowiedział im i rzekł: Nie przychodzi królestwo Boga (do) zaobserwowania*.[* W sposób możliwy do obserwacji.]
Luk 17:21 Ani powiedzą: Oto tu, lub: Tam. Oto bowiem królestwo Boga wewnątrz* was jest. [* W waszym zasięgu?]
Nie wiem o czym mówi ta piosenka, ponieważ nie znam języka angielskiego (mam nadzieję, że nie mówi o innych głosach ;) ). Ale kiedy słyszę tekst: "litle voice inside", coś we mnie tańczy z zachwytu...
Etykiety:
Biblijnie rzecz biorąc,
królestwo Boże,
my czy On,
pod prąd,
serce,
systemy w myśleniu
12 maja 2013
Proroczo rzecz biorąc... Szukam serc...
Kolejna pieśń prorocza, niestety nagranie nie jest dobrej jakości, tak to z dyktafonami bywa ;)
Nie wiem czemu nie mogłam wgrać nagrania z YouTube...
Nie wiem czemu nie mogłam wgrać nagrania z YouTube...
9 maja 2013
Biblijnie rzecz biorąc... Jeśli nie zobaczę…
Ludzie mówią: jeśli nie zobaczę to nie uwierzę... no to sprawdźmy, co ma do powiedzenia biblia w tym temacie (tłum. interlinearne):
Mat 28:2 I oto
trzęsienie stało się wielkie, zwiastun bowiem Pana zstąpiwszy z nieba i
podszedłszy odtoczył kamień i usiadł na nim.
Mat 28:3 Był zaś
wygląd jego jak błyskawica i odzienie jego białe jak śnieg.
Mat 28:4 Od zaś
strachu (przed nim) zatrzęśli się strzegący i stali się jak martwi.
Mat 28:11 (Gdy
wyruszały) zaś (one), oto jacyś (ze) straży przyszedłszy do miasta oznajmili
arcykapłanom wszystko, (co stało się).
Mat 28:12 I
zebrawszy się ze starszymi naradę wziąwszy, srebrniki (dość liczne) dali
żołnierzom,
Mat 28:13 mówiąc:
Powiedzcie, że: Uczniowie jego nocą przyszedłszy ukradli go, (gdy) my (spaliśmy).
Mat 28:14 I gdyby
usłyszane zostało to u namiestnika, my przekonamy [go] i was wolnymi od
kłopotów uczynimy.
Mat 28:15 Oni zaś wziąwszy
srebrniki uczynili, jak zostali nauczeni. I rozpowiedziane zostało słowo to
u Judejczyków aż do (tego) dzisiaj [dnia],
- strażnicy przekazali Sanhedrynowi, to, co widzieli i
doświadczyli. Nie byli uczniami a wiec nie można ich było podejrzewać o
stronniczość. Faryzeusze i kapłani mieli
naocznych świadków zmartwychwstania. Ani oni ani strażnicy nie uwierzyli…
Mat 27:53 i
wyszedłszy z grobowców po podniesieniu się jego weszły do świętego miasta i stały
się widzialne licznym.
-Jezus w przypowieści o zmarłym bogaczu powiedział, że
nawet gdyby ktoś zmarły powrócił i tak nie uwierzą mu i tak się stało w
Jerozolimie… przez co najmniej 3 dni byli świadectwem (niektórzy znawcy Pism
twierdzą, że po trzech dniach, wstąpili do nieba razem z Jezusem)
Mat 28:17 I
zobaczywszy go pokłonili się, (jacyś) zaś zwątpili.
- tym razem chodzi o samych uczniów: widzieli zmartwychwstałego
Jezusa na własne oczy i… zwątpili!!
Mar 3:1 I wszedł
znowu do synagogi. I był tam człowiek uschniętą mający rękę.
Mar 3:2 I
pilnowali go, czy (w) szabat uzdrowi go, aby (oskarżyć) go.
- przerażający zawód: strażnicy wiary. Za każdym razem,
kiedy tylko poczują Życie i powiew Wolności, kiedy oglądają zbawienie na
własne oczy - są gotowi zabić… Pełno ich na różnych forach chrześcijańskich…
Mar 4:41 I
przestraszyli się strachem wielkim, i mówili do siebie nawzajem: Kim zatem ten
jest, że i wiatr, i morze jest posłuszne mu?
- znów uczniowie: zamiast przyjąć potwierdzenie, że Jezus
jest Mesjaszem, przestraszyli się…
My i nasze małe schematy i wyobrażenia, dające nam jakże
złudne poczucie bezpieczeństwa…
Mar 5:14 I pasący
je uciekli, i oznajmili po mieście i po polach. I przyszli zobaczyć, co jest
to, co się stało.
Mar 5:15 I
przychodzą do Jezusa, i oglądają opętanego siedzącego, ubranego i
zachowującego rozsądek. (tego co) był mającym legion. i przestraszyli się.
Mar 5:16 I opisali
im (ci), (którzy zobaczyli), jak stało się opętanemu i o świniach.
Mar 5:17 I zaczęli
prosić go, odejść od granic ich.
- wiele razy, kiedy przychodzi Boże poruszenie do naszych
zborów, wspólnot, kościołów, zamiast z radością machnąć ręką na utratę jakichś
tam mniemanych czy prawdziwych dóbr, z jednej strony nie możemy zaprzeczyć
cudowi a z drugiej, czujemy się niewygodnie: nasze dobra, nasza pozycja, nasz
święty spokój są zagrożone…
Mar 6:4 I mówił im
Jezus, że: Nie jest prorok bez szacunku. jeśli nie w ojczyźnie jego, i u
krewnych jego. i w domu jego.
Mar 6:5 I nie mógł
tam uczynić żadnego dzieła mocy, jeśli nie paru niemocnym nałożywszy ręce
uzdrowił.
Mar 6:6 I dziwił
się z powodu niewiary ich. I obchodził wsie wokół nauczając.
- Rodzina, przyjaciele, bracia ze wspólnoty… niechże Bóg
kogoś namaści, niechże tylko ktoś się wychyli, niechże przestanie być tylko
cieślą, pasterzem, mechanikiem czy gospodynią domową… Nie wpadamy na pomysł
pytania Ducha Świętego o takie bzdury, przecież doskonale WIEMY, kto on czy ona
jest, przecież go znamy dobrze, zwiedziony jest…
Mar 6:51 I wszedł
do nich do łodzi, i uciszył się wiatr. I bardzo, [nadzwyczajnie], w
sobie zdumiewali się,
Mar 6:52 nie
bowiem zrozumieli o chlebach, ale było ich serce skamieniałe.
Mar 8:17 I poznawszy
mówi im: Dlaczego rozważacie, że chlebów nie macie? Jeszcze nie zauważacie, ani
pojmujecie? Skamieniałe macie serce wasze?
Mar 8:18 Oczy
mając nie patrzycie i uszy mając nie słuchacie? I nie przypominacie
sobie,
- wybrani przez samego Boga, przeznaczeni do sądzenia 12
pokoleń Izraela… Jeśli oni byli tacy tępi i twardzi (z całym szacunkiem dla
Wysłanników), to skąd w nas tyle przekonania, że my wszystko wiemy i znamy
drogi Boże?? Jesteśmy mniej ślepi i głusi niż oni??? Trzeba niezłej pychy, żeby
w to wierzyć…
Mar 9:18 …i powiedziałem uczniom twym, żeby go
wyrzucili, i nie mieli siły.
Mar 9:19 On zaś
odpowiadając im mówi: O pokolenie bez wiary. do kiedy przy was będę? Do
kiedy będę znosił was? Przynoście go do mnie.
- uczniowie, wysłannicy, ci, którzy nie tylko oglądali
najniesamowitsze cuda czynione rękami Jezusa, ale także i sami je czynili,
łącznie z wskrzeszaniem umarłych… Patrzyli, robili, dotykali i… nie wierzyli…
Mar 11:27 I
przychodzą znowu do Jerozolimy. I w świątyni (gdy chodzi) on, przychodzą do
niego arcykapłani i uczeni w piśmie i starsi.
Mar 11:28 I mówili
mu: Jaką władzą to czynisz? Lub kto ci dał władzę tę, aby to czyniłeś?
Mar 11:29 Zaś Jezus
powiedział im: Zapytam was jedno słowo* i odpowiedzcie mi, a powiem wam, jaką
władzą to czynię. [* O jedną rzecz.]
Mar 11:30 Chrzest
Jana z nieba był czy z ludzi? Odpowiedzcie mi.
Mar 11:31 I
rozważali do siebie mówiąc: Jeżeli powiedzielibyśmy: Z nieba, powie: Dla
czego [więc] nie uwierzyliście mu?
Mar 11:32 Ale
powiedzielibyśmy: Z ludzi? Bali się tłumu, wszyscy bowiem mieli Jana, istotnie
że prorokiem był.
Mar 11:33 I
odpowiadając Jezusowi mówią: Nie wiemy. I Jezus mówi im: Ani ja mówię wam, jaką
władzą to czynię.
- sama śmietanka, jeśli chodzi o władzę i autorytet…
Powołani do wiedzenia i rozumienia dróg, jakimi Duch Pana chadza, zadają takie
pytanie. Czemu?
Wersety 31-33 dają odpowiedź. Serce. Motywacje. To jest
powód, dla którego nie pytamy Ducha Świętego o prawdę. Zbyt cenimy sobie nasz
porządek, nasze zwyczaje, nasze dostojne tytuły i stołki, by pozwolić sobie na
ryzyko szukania prawdy…
Boże, zbaw nas od nas samych…
Etykiety:
Biblijnie rzecz biorąc,
bojaźń Boża,
pogadałam sobie...,
serce,
systemy w myśleniu,
wiara
5 maja 2013
Czas zmian...
Czułam od dłuższego czasu, ze jakieś zmiany szykują się w moim zyciu, ale że wyjadę z Polski i zamieszkam w Anglii - tego już bym nie wymyśliła... ... nawet moja wybujała wyobraźnia ma granice :D
Tak więc mieszkam w mieście słynnym z tego, ze ma jedno z najdłuższych molo (czy: mol? moli? molów? :D) w Europie, po molu jeździ tramwaj i tylko za Chiny Ludowe, nie uświadczysz w nim morza :D
Oto dowód:
| To nie jest zdjęcie pustyni marsjańskiej, słowo! |
| Ponad kilometr od brzegu w głąb morza... |
| Irish Sea - a wygląda jak pustynia w Afryce ;) |
| Widok na Liverpool ;) |
Czasem woda musi napływać, choć tego chyba najstarsi rybacy nie pamiętają ;):
| Widok na Blackpool |
| W tle: Southport |
A to rzeczony tramwaj jeżdżący po molo, oraz kawałek mojego palca - notorycznie zasłaniam obiektyw :D niestety, jeszcze nie oswoiłam iphona, stąd takie, a nie inne zdjonko:
Anglia to przedziwny kraj. Rosną w nim w zgodzie sosny i palmy, konie i psy noszą ubranka na spacerze czy wybiegu, tramwaj zamiast po mieście to po molo gania, w miejscu morza pustynia straszy a ludzie zamiast ludzką mową, po angielsku gadają :D Ale o dziwo, dobrze mi tutaj... :)
Pozdrawiam Was serdecznie: Bye ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)